Strona używa cookies dla ułatwienia korzystania z niej, celów statystycznych oraz udostępniania funkcji społecznościowych. Możesz to zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
 
dzienniczek TaDe Istebna 2016
No zgodnie z obietnicą pierwszy wpis. Już resztkami sił, a to dopiero początek. Podobno droga do piekła tak wygląda. Choć póki co wody więcej niż ognia. Wczoraj piękne słońce -wiosennie, dzisiaj deszczowo i chlapa - jesień, czekamy na zimę, ale naszym Starszym Przyjaciołom to nie przeszkadza, jadą z nami ostro! Od ranka - wio! DO południa zagonili nas na salę, po obiedzie do aquaparku, teraz każą skakać na discotece. Jak ja mam skakać? Nogi mnie bolą, ręce mnie bolą, głowa mnie boli, życie mnie boli, łaaaaaaaaaaaaa! Ferie szlag trafił na samiutkim początku. Jedyna pociecha, że cierpimy wspólnie. Nasi koledzy w Kluszkowcach mają jeszcze śnieg, a my jeszcze nie...No cóż, musimy udawać, że jest fajnie - na fotkach to widać, nie chcemy Wam robić przykrości, wiemy, że za nami tęsknicie, że nas kochacie..Niektórzy rodzice tak kochają, że przyjeżdżają specjalnie z rękawiczkami lub spodniami, których MY zapomnieliśmy zabrać! Tęsknimy? Tak! Płaczemy? Tak! Tak właśnie wygląda miłość: tęsknota, cierpienie - życie!
Ach, ważne, że wszystko zdrowe, jemy za trzech (nie wszyscy). Ran kłutych i szarpanych nie ma, stolec i uryna w normie. Jutro znów nas wyszarpią z łóżek. Choć dzisiaj jedna z nas wyszarpała p. Jarka - o 7.00 zapukała do pokoju i zmęczonej twarzy orzekła, że brakuje jej znaczka i kartki pocztowej do wysyłki...taka słodka zemsta. Hej!
16 luty minął jak sen o zielonej wyspie. Wieczór zastał nasze zmoczone kurtki na grzejnikach. Nasze blade twarze tęsknie spoglądają na mokre łachy śniegu. Zimny, nieprzyjemny deszczyk towarzyszy naszym spacerom na salę i aquapark. Mokry asfalt, brudne kałuże, błotko...Słońce też tu nie zagląda...Brzmi wystarczająco przygnębiająco? A tym czasem my: DAJEMY CZADU, WALCZYMY NA SALI, STARAMY SIĘ WYSZALEĆ W WODZIE - JESTEŚMY W AKCJI! WSPIERAMY SIĘ I NIE PRZEJMUJEMY, BO MAMY KOLEŻANKI I KOLEGÓW! Kadra nawet nam odpuszcza porządki w pokojach. Strat w ludziach nie ma, bolą głowy i inne części ciała. Plany na jutro: wycieczka do Koniakowa i Istebnej, po obiedzie 1 grupa na narty, 2 do aquaparku, po kolacji disco. A to już półmetek.. Fotki na facebooku
18 luty - jeszcze tylko dwa dni...padamy na pyszczki. Wczoraj zaliczyliśmy wycieczkę do Istebnej i Koniakowa, narty i aquapark, a wieczorem kolacje przy ognisku i discotekę.
Mimo prognoz dzisiaj było całkiem fajnie, do południa słoneczko, więc znów na stok i do aquaparku. Trochę czasu zostawiliśmy w wypożyczalni, bo okazało się, że aż 30 osób jest bez sprzętu no i przymierzanie, dopasowanie i inne takie. A śnieg topniał...Potem w 4 grupach staraliśmy się walczyć z tą topniejącą masą, ale daliśmy radę. Po południu walczyła druga część naszego obozu na śniegowych pozostałościach. A my byliśmy w wodzie - gorącej. Teraz zaliczamy wieczorne zakupy, bo jutro nie będzie już na to czasu. Jeśli pogoda się nie zmieni pójdziemy na narty dwa razy w dwóch grupach. Wieczorem bawimy się do rana. p.s. nikt nie choruje,kilka bolących głów i jeden ząb. Poza tym opadamy z sił, ale po powrocie do domu szybko to nadgonimy. Tęsknicie?Bo my nie
 



Gości na tę chwilę na Strefie:
00000
 
Odwiedziło już Strefę:
1355801 gości